V Czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę
:Zapraszamy wszystkich na V czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę, które odbędzie się na Jasnej Górze, w nocy z piątku 25 na sobotę 26 maja.
95523 zgłoszenia
czytaj więcej
Intencja modlitewna samodzielna lub dodawana do dotychczasowych intencji odmawianych na Różańcu, przynajmniej jedna dziesiątka dziennie:
Z Maryją Królową Polski módlmy się o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu!
Krucjata Różańcowa za Ojczyznę jest jednym z tematów numeru wydania „Tygodnika Solidarność” z 17 lutego 2012 r. (nr 8 /2012). Artykuł „Z różańcem przeciwko kryzysowi” (s.30-31) przybliża czytelnikom intencje oraz rozwój ruchu modlitwy za Polskę zapoczątkowanego przed ośmiu miesiącami. Autor podejmuje wątek inspiracji krucjatą węgierską. Przybliża postaci zaangażowanych w Krucjatę biskupów, kapłanów i wiernych świeckich. Czytelnicy „Tygodnika” w omawianym tekście odnajdą również elementy duchowego dziedzictwa Prymasów: Hlonda i Wyszyńskiego, do którego nawiązuje polski ruch różańcowej mobilizacji narodu.
„Tygodnik Solidarność” powstał w 1981 r. Jest ściśle związany z NSZZ „Solidarność”, której działalność przybliża dziesiątkom tysięcy swych czytelników w kraju i zagranicą. Czasopismo podejmuje również istotne tematy życia społecznego w Polsce.
Pełny tekst publikacji:
Z różańcem przeciw kryzysowi
Po siedmiu miesiącach od zainicjowania Krucjata Różańcowa za Ojczyznę skupia ponad 75 tysięcy uczestników, w tym 12 biskupów. Codziennej modlitwie różańcowej towarzyszą Msze Święte za Ojczyznę sprawowane comiesięcznie w kilkudziesięciu miejscowościach w Polsce i ośrodkach polonijnych na świecie. Rozwój inicjatywy dostrzegła Gazeta Wyborcza oraz portale Onet.pl i Interia.pl, zarzucając ruchowi jakoby był narzędziem przekształcenia Warszawy w – pogrążony w kryzysie finansowym – Budapeszt. Fakty przeczą jednak tej tezie. Czym rzeczywiście jest Krucjata Różańcowa za Ojczyznę rozpoczęta 15 czerwca 2011 r. w Teresinie?
Drugi Budapeszt?
W udzielonym w ostatnich dniach Janowi Pospieszalskiemu wywiadzie telewizyjnym węgierski premier Viktor Orban przywołał historię narodowej krucjaty modlitewnej podjętej przez Austriaków w intencji uwolnienia kraju od wojsk sowieckich w latach 50-tych XX wieku. Orban wskazał na historyczny kontekst, którego przypomnienie jest konieczne, aby uniknąć fałszywego przeświadczenia, że węgierska krucjata modlitwy podjęta w 2006 roku jest historycznym precedensem. Przykład Narodowej Modlitwy Węgrów stanowił pewną inspirację dla inicjatorów polskiej Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę. Nie był to jednak przykład odosobniony. Katolicki pisarz Wincenty Łaszewski w ostatnio wydanej publikacji zalicza podjętą w czerwcu inicjatywę w poczet dziesięciu chrześcijańskich krucjat modlitewnych, jakie zapisały się w historii na przestrzeni ostatnich stuleci (krucjaty takie miały miejsce m.in. w Portugalii, Brazylii, wspomnianej Austrii, Filipinach i ostatnio na Węgrzech).
Jako dowód powodzenia węgierskiej krucjaty przywołuje się zwycięstwo wyborcze Fideszu. Jest to jednak rażące uproszczenie. Inicjatorzy polskiej krucjaty wskazują przede wszystkim działania dokonane na Węgrzech w przestrzeni obrony wartości fundamentalnych dla życia społecznego (Invocatio Dei w Konstytucji, obrona naturalnego prawa człowieka do życia od poczęcia do naturalnej śmierci) jako przykład. Pamiętajmy, że węgierska krucjata ogłoszona została przez Prymasa kraju kardynała Erdo, a nie przez polityków tej czy innej partii. Sprowadzenie do czysto partyjnego wymiaru – celów krucjaty wydaje się więcej niż przypadkowym zabiegiem publicystów Gazety Wyborczej i wypowiadających się tym samym duchu portali internetowych. Trudno bowiem autorów z tak poczytnych mediów posądzać o elementarny brak wiedzy o społecznym nauczaniu Kościoła. Na naszych oczach wielokrotnie stanowisko to przedstawiał Benedykt XVI, w tym także w ostatniej encyklice społecznej Caritas in veritate. Fundamentem życia społecznego są wartości duchowe i moralne, a nie interesy partyjne. Źródłem kryzysów, w tym również ekonomicznych, jest kryzys moralny. Ta prawda towarzyszy idei Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę. Czy podjęcie przez wiernych walki o obronę wartości w życiu społecznym za pomocą modlitwy czyni z nich ekstremistów, fanatyków, czy wręcz – co ostatnio w modzie – faszystów? Jeśli tak, to faszystą należałoby również ogłosić Jana Pawła II za przestrogę o demokracji przepoczwarzającej się w totalitaryzm.
W sercu Kościoła
W przeciwieństwie do krucjaty węgierskiej, polski ruch modlitwy został zainicjowany przez wiernych świeckich i w dużej mierze rozwija się oddolnie. Niemniej już w sierpniu nową inicjatywę wsparli swym uczestnictwem pierwsi hierarchowie. Nowy metropolita częstochowski abp Wacław Depo, będąc jeszcze ordynariuszem diecezji zamojsko-lubaczowskiej przystąpił do ruchu jako pierwszy z biskupów 14 sierpnia 2011 r. Kolejnymi byli – co charakterystyczne – dwaj biskupi prawnicy (abp Andrzej Dzięga ze Szczecina, profesor i były dziekan wydziału prawa KUL oraz Prymas Polski Senior kardynał Józef Glemp, doktor prawa). Biskupi diecezjalni zgromadzeni na swym sierpniowym zebraniu wskazali Ojców Paulinów z Jasnej Góry oraz zatwierdzoną przez Jana Pawła II Jasnogórską Rodzinę Różańcową jako duchowych opiekunów rozwijającej się inicjatywy, co znalazło swe uszczegółowienie i rozwinięcie w komunikacie z 25 września 2011 r. wydanym przez Ojców Paulinów, a sygnowanym podpisem definitora zakonu O. Zachariasza Jabłońskiego. W komunikacie potwierdzono modlitewny charakter inicjatywy, jej intencje, cel zjednoczenia w modlitwie jednej dziesiątej narodu oraz sposób kierowania deklaracji – wskazując adres sekretariatu w Teresinie i możliwość kierowania ich na Jasną Górę. W chwili wydania komunikatu sekretariat otrzymał deklaracje uczestnictwa od 11342 osób. Po czterech miesiącach ich liczba zwiększyła się ponad sześciokrotnie. Do ruchu przystąpiło kolejnych siedmiu biskupów. Trudno powiązać krucjatę z którąś z lansowanych przez media frakcji w polskim episkopacie czy szerzej w kościele. Deklarację przystąpienia podpisał wrocławski kardynał Henryk Gulbinowicz, znany protektor dolnośląskiej podziemnej Solidarności. Biskup świdnicki Ignacy Dec skierował na początku października do wiernych swej diecezji list pasterski zachęcający do włączania w Krucjatę Różańcową za Ojczyznę. Osobiście w inicjatywę włączyli się biskupi Rzeszowa, Łomży, ale również uchodzącego za twierdzę lewicy Sosnowca, a także sufragani z Ełku, Łowicza i diecezji warszawsko-praskiej. Z różańcem możemy spotkać kapelana Solidarności i opozycji przedsierpniowej ks. Stanisława Małkowskiego, ale również ks. Józefa Maja (inicjatora zjednoczenia środowisk niekomunistycznych w ramach Konwentu Św. Katarzyny) czy współpracownika kardynała Nycza – ks. inf. Jana Sikorskiego (Ojciec Duchowny Duchowieństwa Archidiecezji Warszawskiej). W gronie świeckich uczestników krucjaty odnajdujemy osoby publiczne jak wicemarszałek Sejmu Marek Kuchciński (w przeszłości aktywny przemyski animator inicjatyw kulturalnych o inspiracji katolickiej), wdowa po gen. Andrzeju Błasiku – Ewa Błasik, czy historyk sztuki i bard profesor Jacek Kowalski. Krucjata Różańcowa za Ojczyznę wolą i aktywnym uczestnictwem biskupów oraz związaniem z Jasną Górą została osadzona w sercu polskiego Kościoła, pomimo że wciąż jest oddolnym ruchem opartym na indywidualnym i całkowicie dobrowolnym akcesie. Nie posiada struktury hierarchicznej, a nawet sekretariat tworzony jest na bazie wolontarystycznego zaangażowania świeckich, którzy przyjmują zgłoszenia uczestnictwa w celu ich policzenia i przekazują na Jasną Górę.
Odpowiedź katolików na kryzys
Co łączy i skłania do zaangażowania tak wielu i tak różnych ludzi? Czy pragnienie wyborczego zwycięstwa jakiejś partii? Patrząc choćby na wymienione wyżej nazwiska nie wydaje się to prawdopodobne. W wydanym z okazji Bożego Narodzenia Biuletynie Informacyjnym Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę (wersja elektroniczna do pobrania ze strony internetowej: http://krucjatarozancowazaojczyzne.pl/assets/Biuletyn_11.pdf) przedstawiono diagnozę sytuacji Polski i Polaków, które uzasadniła podjęcie inicjatywy. Objawów słabości państwo polskie w ostatnich latach dostarczyło wystarczająco wielu, aby mówić o potrzebie modlitwy za Ojczyznę. Zjawiska społeczne, jakie obserwujemy począwszy od kryzysu demograficznego, poprzez niewydolność administracji, nawet w obszarze bezpieczeństwa (czego przykładem jest choćby ostatni „atak” na strony internetowe najważniejszych urzędów w kraju), kryzys edukacji, powszechna demoralizacja i ogłupianie społeczeństwa jakby miało być farmą do hodowli bezkrytycznych i pozbawionych życia duchowego konsumentów, a wreszcie kryzys rodziny (w tym aspekcie choćby galopujący wzrost liczby rozwodów oraz dzieci wychowywanych w rodzinach niepełnych) – dla wierzących to nie mało powodów do odpowiedzi. Odpowiedzią katolików włączających się do Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę jest codzienna modlitwa co najmniej jedną tajemnicą różańca w intencji Polski wiernej Bogu, Krzyżowi i Ewangelii oraz o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego przez orędownictwo Maryi Królowej Polski, a także organizowanie licznych Mszy Świętych w tej intencji. Msze za ojczyznę regularnie odbywają się w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu, Opolu, Bydgoszczy, Bielsku-Białej i wielu innych miejscowościach. Ostatni piątek stycznia zgromadził licznych uczestników Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę na modlitewnym czuwaniu przed wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej.
Krucjata Różańcowa za Ojczyznę odwołuje się wprost do nauczania Prymasa Polski kardynała Augusta Hlonda, który po powrocie do kraju z wojennej tułaczki musiał się zmierzyć z umacniającymi swą władzę nad Polską komunistami. Świadomy zagrożeń dla narodu ze strony ateistycznej dyktatury wzywał do modlitwy różańcowej widząc w niej narzędzie duchowego zwycięstwa nad zniewoleniem ze strony materialistycznego totalitaryzmu. Spuściznę swego poprzednika podjął i rozwinął Prymas Tysiąclecia. Począwszy od sformułowanych w miejscu uwięzienia w Komańczy Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego poprzez program Wielkiej Nowenny i Obchody Milenium Chrztu Polski oraz peregrynację kopii obrazu jasnogórskiego przez wszystkie parafie w Polsce kardynał Wyszyński zmobilizował miliony Polaków do obrony swej wiary i tożsamości duchowej. Obronił w zniewolonym narodzie świadomość ludzkiej godności. Dzieło Prymasa Tysiąclecia ma znaczenie historyczne. Program, którego elementy zostały wyżej przywołane stał się fundamentem późniejszych zmian w kraju z powstaniem 10-milionowego ruchu Solidarności włącznie.
Czy Krucjata Różańcowa za Ojczyznę stanie się dla współczesnego pokolenia podobnym fundamentem odnowy duchowej, mobilizacji i integracji narodu?
Marcin Wodziński